kojot z marsylii wczoraj udał się na łowy. wywęszył tą miejscówkę. okazało się, że da się w niej jeździć. to chyba wymażona miejscówka dla szweda, jest idealna dla jego rozmiarów. zastanawia mnie tylko jak fotogrubas robił zdjęcie przez tą dziurę nie widząc co robi hehe. no i pan paweł utopił pioruna w gnojówce - brawo.
Dzisiaj nasz projekt KRYZYSFOTO.OWNLOG.COM wszedl do 20 najczesciej ogladanych blogow na stronie ownlog.com. H5!
W ten piekny dzien padly wszystkie lampy, padl wyzwalacz radiowy, padla bateria w aparacie. A oto ekwilibrystyczna figura Kapitana Frosiaka zwana hardflipem. Nieodjechane oczywiscie.
W koncu jakas deskorolka ufff. Wybralismy sie nad zapore, trzech fotografow, dwoch skejterow, do pokonania piecio metrowy mur i wielka przeszkoda co wyglada jak lyzka w koparce. Popykac to tam mozna fest ale jak uslyszelismy alarm to juz mnie wesolo bylo...